Dochodzenie roszczeń z tytułu rękojmi od sprzedawcy kradzionego samochodu.

 

Osoby, które kupiły używany samochód często nie wiedzą, że ustawodawca dał im możliwość obrony w sytuacji gdy zakupione auto okazało się kradzione. Kupujący może, po tym jak dowiedział się o nielegalnym pochodzeniu zakupionego pojazdu, wystąpić przeciwko sprzedającemu z powództwem z tytułu rękojmi za wady prawne rzeczy sprzedanej.

Rękojmia to odpowiedzialność sprzedawcy za wady sprzedanej rzeczy, w tym wypadku używanego samochodu. Właśnie instytucję rękojmi za wady prawne opiszę w dzisiejszym artykule.

Wady kupowanego pojazdu można podzielić na dwie grupy:

  • wady fizyczne

  • wady prawne

Dochodzić roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne można wtedy, gdy pojazd posiada uszkodzenia mechaniczne zmniejszające jego użyteczność lub wartość, albo gdy samochód nie ma ma właściwości (np. elementów wyposażenia), o których istnieniu zapewniał sprzedawca.

Interesujące nas w artykule wady prawne pojazdu mają charakter bardziej abstrakcyjny, częstokroć są trudniejsze do zlokalizowania od uszkodzeń mechanicznych samochodu, ale ich uciążliwość dla kupującego jest taka sama lub jeszcze większa, w szczególności gdy wada dotyczy nielegalnego pochodzenia samochodu.

Należy podkreślić, że inaczej jest ukształtowana odpowiedzialność za wady rzeczy sprzedawanej jeśli sprzedawcą pojazdu jest komis, a inaczej jeśli osoba nie zajmująca się zawodowo handlem pojazdami. Komis, jako profesjonalista ponosi odpowiedzialność na zaostrzonych zasadach, regulowanych w ustawie o sprzedaży konsumenckiej. W tym artykule skoncentruje się na opisaniu sposobu uzyskania odszkodowania z tytułu rękojmi od osoby, która nie prowadzi komisu, a samochodami handluje okazyjnie

Zgodnie z art. 556 § 2 k.c. to sprzedawca, a więc osoba widniejąca na umowie sprzedaży, odpowiada względem osoby, która samochód zakupiła w sytuacji, gdy sprzedana rzecz stanowi własność osoby trzeciej albo jeśli jest obciążona prawem osoby trzeciej. Klasycznym przykładem wady prawnej jest sprzedaż rzeczy, która nie jest w świetle prawa własnością sprzedającego, a więc pochodzi np. z kradzieży.

Warunkiem odpowiedzialności sprzedawcy jest to, że kupujący nie wiedział o istnieniu wady w momencie zakupu samochodu. Nie możemy więc dochodzić roszczeń z tytułu rękojmi jeśli wiedzieliśmy, że kupujemy samochód pochodzący z niepewnego źródła.

Podsumowując, dzięki wprowadzeniu do Kodeksu cywilnego regulacji rękojmi za wady prawne, po stronie sprzedawcy samochodu pojawia się odpowiedzialność. Aby ta odpowiedzialność miała swój wymiar praktyczny, ustawodawca przyznał kupującemu szereg uprawnień:

  • prawo do odstąpienia od umowy sprzedaży;

  • prawo żądania zwrotu ceny pojazdu;
  • prawo do żądania obniżenia ceny pojazdu;
  • prawo do żądania naprawienia szkody, którą poniósł w związku z zakupem kradzionego samochodu;
  • prawo dochodzenia od sprzedającego zwrotu ceny pojazdu w wypadku, gdy samochód został odebrany przez osobę trzecią.

Sposób korzystania z wymienionych uprawnień i dochodzenia roszczeń opiszę szczegółowo w kolejnym artykule.

Odpowiedzialności sprzedawcy za wady prawne nie wyłącza nawet fakt, że o wadach tych nie wiedział.

Dzięki wprowadzeniu do Kodeksu cywilnego instytucji rękojmi za wady prawne rzeczy kupujący kradziony samochód nie zostaje na lodzie w momencie, gdy Policja odbiera mu pojazd i ma szerokie uprawnienia względem sprzedającego.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • Poleć
  • LinkedIn
Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Dochodzenie roszczeń z tytułu rękojmi od sprzedawcy kradzionego samochodu.

  1. Kamil pisze:

    Wszystko wygląda bardzo klarownie ale wydaje mi się że brak rozgraniczenia pomiędzy kupnem auta z wadą a jego użytkowaniem i zakupem w dobrej wierze, by po czasie okazało się że samochód jest kradziony. Problemem jest tu moment faktycznego zakupu samochodu nie obciążonego żadną wadą. Sprzedający sprzedaj a kupujący kupuje, ubezpiecza dokonuje rejestracji (sprawdza legalność w miejsc. właściwej jednostce policji) po czym jak grom z jasnego nieba spada nań wiadomość że ktoś przypomniał sobie że auto jednak mu zginęło i poczuł swoją gotowość do natychmiastowego zgłoszenia tego faktu. Pikanterii tej sytuacji dodaje mnóstwo faktów np sprzedający z licznymi obciążeniami komorniczymi, czy też inne zawikłości. W takiiej sytuacji można łatwo wykorzystać brak podstaw prawnych by kupujący z dobrą wiarą uzytkował samochód. Wręcz przeciwnie policja dokonując zatrzymania karty pojazdu dawkuje okres nieprzydatności tego samochodu choćby nawet kupujący chciał go sprzedać lub zamienić ma ona związane ręce mówiąc kolokwialnie. Analizując taką sytuacje należy uznać że ustawodawca nie egzemplifikuje tu czasu jak czasu z zasady kupna-sprzedaży samochodu oraz nie ukierunkowuje przepisu w którym zgłoszenie kradzieży samochodu byłoby bezskuteczne. Tym samym otwiera furtkę profesjonalnym grupom które takie luki w prawie skrzętnie i jak narazie skutecznie aplikują do ,,odzyskania samochodu”. Zysk razy dwa a co z pokrzywdzonym. Oczywiście tu ustawodawca powołuje liczne artykuły służące obronie praw ale zapomina że profesjonalne grupy też prawo stosują na swój sposób. Podsumowując można zatem uznać że prawo wyraźnie daję więcej możliwości bandytom aniżeli pokrzywdzonym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


7 × = 14